poniedziałek, 24 sierpnia 2015
siema!
[mój] kolejny blog będzie tym razem dotyczył szeroko-[szczególnie w USA]-pojętego pop-punk'u i kapel go reprezentujących. Generalnie, będę się skupiać na amerykańskich zespołach, bo jeżeli chodzi o polską scenę pop-punkową, to szczerze mówiąc bardzo mało można powiedzieć w tym temacie ( jedynym najbardziej pop-punkowym zespołem made in Poland, który przychodzi mi teraz do głowy byłby CF98 ). OK, a teraz odrobina historii pop-punku. Prawdopodobnie pierwszym zespołem, który nosił miano pop-punkowego ( a jeszcze wtedy o tym nie wiedział ), byłby The Ramones. Później, angielska kapela Buzzcocks eksperymentowała z popowym stylem i punkową szorstkością, co w rezultacie oznaczało kontynuowania dzieła amerykanów. Kolejne kapele, dzięki którym współczesny pop-punk miał racje bytu to między innymi Bad Religion, Descendents, Green Day ( od albumu 'Warning ), czy NOFX. To z kolei spowodowało lawinę innych kapel ( Good Charlotte, Blink 182 czy Goldfinger ). Punk wkroczył w mainstream, i zapewne dla wielu osób uważających się za 'prawdziwych punków', pop-punk to oksymoron, bo punk zawsze miał być niszowy i nieprzystępny dla mas. Dla wielu osób kapele pokroju Blink'a są z góry skazane na ostrą krytykę bo sprzedały ileś tam płyt, albo nie śpiewają o obalaniu rządu. Ludzie są dziwni. Pop-punk jest zajebisty i tym się właśnie będę zajmować! Kończę więc tę paplaninę o korzeniach, i przedstawiam wam poszczególne bandy, a reszta 'wyjdzie w praniu'.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz