Niewielu artystów potrafi mnie poruszyć tak jak
Tim Barry. W zasadzie facet może i gra tak jak większość osób, które porzucają łupanie punk rocka dla bardziej opanowanej wersji tego gatunku, ale jest coś niepowtarzalnego w jego twórczości. Tim jest w 100% skromny, szczery a przede wszystkim autentyczny. Warto liznąć odrobinę historii. Na początku był
Avail, gdzie Barry udzielał się na wokalu. Ta kapela nauczyła dziesiątki innych muzyków jak się powinno grać punk rocka. W międzyczasie, Tim brzdękał na basie w
(Young) Pionieers, kapeli z
Richmond, skąd zresztą pochodził. W 2004 postanowił skupić się jednak na karierze solo, grając folk punk. W sumie nagrał 5 longów. Tak jak już wcześniej mówiłem, Tim charakteryzuje się niezwykłym zaangażowaniem w to co robi, widać, że muzyka jest dla niego tym samym co oddychanie. Wystarczy obejrzeć kilka wywiadów z jego udziałem, a sprawa staje się jasna, muzyka to strefa sacrum, która służy nam jako coś co pomaga przezwyciężać trudności w życiu, jest też najzwyczajniej w świecie ucieczką w o wiele lepszy świat niż ten, którego doświadczamy na co dzień. Nierzadko, chociaż piosenki prawdopodobnie mówiły o czym innym, przeszywał mnie dreszcz, gdy czułem jak bardzo ta muzyka odnosiła się do mojego życia w danej chwili. W każdym razie, sprawdźcie to!
Dyskografia:
Laurel Street Demo 2005 / na żywo z Mary Munford Elementary - 2005
Rivanna Junction - 2006
Manchester - 2008
Split z Frank Turner - 2009
28th & Stonewall - 2010
40 Miler - 2012
Raising Hell & Living Cheap, na żywo z Richmond - 2014
Lost & Rootless - 2014
High on 95 - 2017