Idąc za ciosem, przedstawiam wam kolejną kapelę z
Hudson Valley. Tym razem będzie wolniej, gęściej i o wiele ciężej, ponieważ
Frayed Ends grają hardcore inspirowany staro-szkolnym death metalem, a więc doświadczymy tutaj brutalnych zwolnień (w czasie których można zdemolować swój pokój), czy ociekających przemocą i terrorem riffów. Jako, że nie jestem fanem oldschool dm, demko FE weszło mi całkiem przyzwoicie.
When you have nothing to live for, everything's worth fighting for.
Członkowie:
Richard
Matthew
Joseph
Michael
Dyskografia:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz